Q&A służy demitologizowaniu pracy seksualnej i seksualności w ogóle, nawiązywaniu relacji z Wami, możliwości anonimowego skomentowania czegoś na blogu, jako księga gości itp. Pierwotnie mogliście pytać o cokolwiek, ale część z Was tego nadużywała, więc oto kilka zasad:

  1. Jeden wpis = jeden wątek. Jeśli chcesz zapytać o trzy różne sprawy, wyślij trzy osobne wiadomości.
  2. Kilka pytań jednorazowo od jednej osoby jest OK (patrz punkt 1). Kilkanaście – mało OK. Kilkadziesiąt hurtem odczytuję jako brak szacunku wobec faktu, że mam życie. W takiej sytuacji odpowiem tylko na wybrane pytania.
  3. Skończyłam odpowiadać na pytania o rozmiary penisów. Na ten temat wszystko już zostało powiedziane.
  4. Jeśli masz obsesję na innym punkcie, na przykład stereotypów na temat jakiejś narodowości lub rasy, prędzej czy później trafi mnie szlag. Bana Ci nie dam, ale ignora na kategorię pytań – na pewno.
  5. Q&A nie jest przestrzenią ani do umawiania się na spotkania, ani do dopytywania o szczegóły oferty. Aby zapytać o usługę, skorzystaj z działu Kontakt.
  6. Uprosiliście się, więc będzie wprost: Q&A nie służy Waszej masturbacji. Erotyka i pornografia, szczególnie z moim udziałem, leci do kosza albo spotyka się z Cynizmem, Ironią i Sarkazmem. Wedle uznania Autorki.
  7. Możesz pytać o rozmiar mojego buta, kolor kubka do kawy (brązowy, z Aragornem) i stanowisko w sporze o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Oraz o wiele innych spraw związanych ze mną. Ale nie odpowiadam na pytania o najbliższych.

Archiwalne 500 pytań wraz z odpowiedziami znajdziesz tutaj.

Chcesz przejść na bloga – kliknij tu.

Sukces! Twoje pytanie się zapisało i pojawi się tutaj, kiedy na nie odpowiem. Dziękuję bardzo! :*

Dotychczasowe odpowiedzi

  • Anonimowy Autor asked:
    Hmm... czyli uważasz, że należy zmuszać ludzi do życia... Dość powszechna opinia... Gdzie stare dobre 'volenti non fit iniura'...? Słyszałem, że w Korei Płn. mają na to pomysł - jak ktoś popełni samobójstwo to za karę zsyłają całą jego rodzinę do obozów koncentracyjnych... Prawdę mówiąc bardzo nie podoba mi się 'faszerowanie lekami'. Zobacz ile stracilibyśmy artystów - Goethe, Witkacy, Van Gogh - to na początek... Właściwie większość sztuki wynika z bólu i cierpienia tych ludzi...
    • Święta Ladacznica replied:
      Czyli w imię uzyskania naszej estetycznej przyjemności należy pozbawiać ludzi efektywnej, taniej i nieuciążliwej pomocy i skazywać ich na cierpienie tak ogromne, że aż kończące się śmiercią? Bardzo to humanitarne.
  • Anonimowy Autor asked:
    Ela chodzisz do solarium , żeby spalić się na skwarkę .
    • Święta Ladacznica replied:
      Na zdjęciach jestem przecież wręcz brunatna XD
  • Anonimowy Autor asked:
    Czy takie życzenia wynikające z bezinteresownej życzliwości i serdeczności poprawiają ci humor i uśmiechasz się do ekranu, czy jest to już dla ciebie raczej rutyna? (nie chciałbym osiągnąć efektu odwrotnego do zamierzonego) Serdeczności 😉
    • Święta Ladacznica replied:
      Uśmiecham się do ekranu :)))
  • Anonimowy Autor asked:
    Bardziej od grup zawodowych interesuje mnie grupa wiekowa twoich Klientów . Poza tym jestem przekonany, że większość panów nie mówi prawdy czym się zajmuje . Wcześniej pisałaś , że to dojrzali panowie , ale pozostaje pytanie , jak bardzo dojrzali . Bliżej 40 , a może 60 lat .
    • Święta Ladacznica replied:
      Oczywiście, Ty zawsze wiesz lepiej jacy są moi klienci. Są w różnym wieku, w pełnej rozpiętości między czterdziestką a sześćdziesiątką.
  • Anonimowy Autor asked:
    Mam nadzieję, że się nie powtarzam bo wyskakują jakieś błędy, ale pytałem o twoje zdanie w sprawie eutanazji. Jak coś to na duble nie odpisuj 😉
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie dotarło inne pytanie o eutanazję. Hm. Miałam w rodzinie kogoś z Alzheimerem i śledziłam też walkę Sir Terry'ego Pratchetta (szacun za wszystko). Uważam, że jeśli komuś nie da się pomóc w inny sposób i nie ma nadziei, że będzie lepiej, to warto pomóc mu odejść w godny sposób, ale oczywiście tylko jeśli może wyrazić świadomą zgodę przy iluś ludziach.
  • Anonimowy Autor asked:
    Co sądzisz o samobójstwie?
    • Święta Ladacznica replied:
      Że ludzie, którzy myślą o śmierci, potrzebują natychmiastowej pomocy. Najczęściej są w poważnym kryzysie życiowym i psychicznym i nie widzą innego wyjścia - trzeba ich otoczyć opieką, nafaszerować lekami na start i poszukać rozwiązań i fachowców.
  • Anonimowy Autor asked:
    Masz raczej pozytywne zdanie o ludzkości czy negatywne? Patrzysz w przyszłość z nadzieją czy ze smutkiem?
    • Święta Ladacznica replied:
      Staram się być optymistką i doszukiwać w ludziach lepszych stron i rozwoju, ale martwi mnie zanieczyszczanie planety i narastające konflikty. Mam nadzieję, że z tego chaosu wyłoni się jakaś nowa jakość.
  • Anonimowy Autor asked:
    Czy co do klientów których znasz zawody (zakładam, że nie wszyscy chcą się zwierzać, ale pewnie niektórzy tak) - jakie zawody najczęściej się pojawiają? Zdarzają się programiści?
    • Święta Ladacznica replied:
      Programiści są dość popularni. Jeszcze często pojawiają się menedżerowie, naukowcy, finansiści i inni fachowcy-konsultanci. No i oczywiście przedsiębiorcy.
  • Anonimowy Autor asked:
    Co polecasz na nieszczęśliwą miłość?
    • Święta Ladacznica replied:
      Poświęcenie uwagi czemuś innemu. Najgorsza strategia, z jaką się spotkałam, to pielęgnowanie uczucia: tworzenie ołtarzyków ze zdjęciem ukochanego/ukochanej, intensywne marzenia, próby poderwania... Lepiej jest zająć się jakimś hobby, wyjść do ludzi czy co to na daną osobę zadziała najlepiej.
  • Anonimowy Autor asked:
    Serio - trochę empatii. 3 strony o Azjatach, a odpowiedź już padła... Innych też to męczy (no dobra, żeby nie było, że uzurupuję sobie prawo do vox populi to wypowiem się przynajmniej za siebie)
    • Święta Ladacznica replied:
      Dziękuję za nie-vox populi 🙂