Anonimowe Q&A

Zapytaj Świętą Ladacznicę

Zasady Q&A (zapoznaj się koniecznie)

Pierwotnie mogliście pytać o cokolwiek, ale część z Was tego nadużywała, więc oto kilka zasad:

  1. Jeden wpis = jeden wątek. Jeśli chcesz zapytać o trzy różne sprawy, wyślij trzy osobne wiadomości.
  2. Kilka pytań jednorazowo od jednej osoby jest OK (patrz punkt 1). Kilkanaście – mało OK.
  3. Q&A nie służy Waszej masturbacji. Erotyka i pornografia, szczególnie z moim udziałem, leci do kosza albo spotyka się z Cynizmem, Ironią i Sarkazmem. Wedle uznania Autorki.
  4. Możesz pytać o rozmiar mojego buta, kolor kubka do kawy (brązowy, z Aragornem) i stanowisko w sporze o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Oraz o wiele innych spraw związanych ze mną. Ale nie odpowiadam na pytania o najbliższych.
  5. Zgodnie z Waszymi prośbami, nie rozmawiamy o polityce.
  6. Banuję po IP osoby chamskie, agresywne i wulgarne.
  7. Przypominam, że nie rozmawiamy o rozmiarach penisów. Najlepiej w ogóle zostawcie penisy w spokoju – większość pytań na ten temat leci do kosza.

Ponieważ obecnie nie pracuję w zawodzie, nie ma co szukać sposobu umówienia się.

Q&A służy do: 

  • demitologizowania pracy seksualnej
  • edukacji seksualnej
  • udzielania porad escortkom i klientom
  • poznawania się wzajemnie

 

Q&A nie służy do:

  • masturbacji
  • komentowania ostatnich wpisów

Jeśli chcesz anonimowo skomentować konkretny wpis, system komentarzy blogowych Disqus daje Ci taką możliwość – wpisz nick, a następnie zaznacz, że chcesz komentować jako gość. 

Twoje pytanie zapisało się w systemie, a ja dostałam maila z powiadomieniem. Zaczekaj cierpliwie na odpowiedź.

Dotychczasowe pytania i odpowiedzi...

  • Someone asked:
    Pytanie bonusowe: Opowiesz trochę o budowaniu relacji w trakcie pracy? Największe trudności w budowaniu związku i jak sobie z nimi poradzić? Jak sprostać zazdrości? Intymność jest ważną częścią relacji. Jak udało wam się ją zbudować, wprowadzić zaufanie, gdy pracowałaś w zawodzie? Pytam się, bo kiedyś byłem w związku, z pracownicą seksualną. Byłem wtedy znacznie młodszy i z początku nie wiedziałem o jej "drugim życiu". Poczułem się zdradzony nie tym, że udostępniała innym swoje ciało. Tylko tym, że nigdy mnie o tym nie powiedziała (choć byłem zazdrosny). Czy mogłabyś dać jakieś rady, zarówno dla pracowników seksualnych jak ich partnerów? Dziękuję i pozdrawiam :*
    • Święta Ladacznica replied:
      Najważniejsza wskazówka pracownic i pracowników: ujawniać się zanim zbuduje się zaangażowanie. Tylko wtedy nie będzie uczucia zdrady, kiedy partner/ka się dowie. Nawet w sytuacji otwartego związku zwykle będzie jakiś niesmak, kiedy okaże się, że chodziło o pieniądze, bo to jednak sprawa innego kalibru. Partnerzy mają wiedzieć albo zareagują tak jak Ty - "czemu mi nie powiedziałaś?".
      Dla partnerów wskazówek nie mam, bo jakie? Mów na wszelki wypadek pozytywnie o pracy seksualnej? Dawaj jej do zrozumienia, że może ci powiedzieć o wszystkim? Ale pytasz o intymność i tu mogę się wypowiedzieć 🙂
      Intymność to nie tylko monogamia. Intymność to także szczególne traktowanie drugiej osoby, budowanie bliskości, otwarta komunikacja o wszystkim, znanie się doskonale. Kluczem do braku zazdrości jest zdanie sobie sprawy z tego, że łączy Cię z tą drugą osobą coś wyjątkowego, czego nikt inny nie ma. Bo nawet jeśli ma - w poliamorii - równorzędną relację, to ona jest inna, ma inną dynamikę i historię. A co dopiero jakieś tam spotkania na seks z kimś, kto prawdopodobnie wkrótce wtopi się w ogół klientów...
      U nas nie było problemów z zaufaniem związanych z pracą seksualną. Mój chłopak wiedział o wszystkim, jak jeszcze spotykaliśmy się niezobowiązująco, a ja miałam - poza nim i pracą - poprzedniego partnera oraz kochanka. Problem z zaufaniem w naszym związku polegał na tym, że ja się powoli otwieram i powoli angażuję, bo wiele osób z mojego życia po prostu zniknęło - to nie ma nic wspólnego z pracą. W zasadzie wcale nie pamiętam trudności z budowaniem naszego związku, które wiązałyby się z tym, że pracowałam seksualnie. Największa niedogodność to było wychodzenie z naszych randek i jechanie na spotkanie, ale rozumieliśmy, że taki lajf. Mój chłopak często wtedy u mnie zostawał i wracałam prosto w jego ramiona, więc było przyjemniej 🙂 No i oczywiście jeździliśmy regularnie na badania, to wiadomo.
  • Someone asked:
    "Formuła Q&A się wyraźnie wyczerpała. Pytania są powtarzalne, w większości śmiertelnie nudne, zadaje je dużo mniej osób niż rok temu. Z porównania ankiet z 2019 i 2020 roku wynika, że spadek wynosi 30 punktów procentowych." Być może potrzeba przerwy. Na twój blog trafiają nowi użytkowcy. Może zakładka "najczęściej zadawane pytania" byłaby rozwiązaniem? Wieżę, że ostatecznie zrobisz to, co będzie najlepsze dla blog'a, dla ciebie 🙂
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie, zakładka najczęściej zadawane pytania mi się absolutnie nie opłaca, biorąc pod uwagę moje plany wydawnicze 🙂 Nowych czytelników Q&A interesuje coraz mniej. W ostatnim roku tylko 16% ankietowanych osób zadało tu choć jedno pytanie. 1! Lwia część pytań to ciągle te same kilka osób.
  • Someone asked:
    Wracając do redpill. Co sądzisz o "braciasamcy" i zamieszczanych tam treściach, wydanych książkach? Posiadasz tam konto i czy śledzisz dramę pomiędzy Kotońskim a Awięc?
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie zaglądam tam w ogóle. Czasem zaglądam na Męski Głos, MGTOW Polska i Świadomość Związków na Facebooku.
  • Someone asked:
    Skusiłabyś się na rolę aktorki w polskim porno z największą polską gwiazdą pornobiznesu Toxicfuckerem.
    • Święta Ladacznica replied:
      Rany boskie, ja rozumiem, że nie znacie odpowiedzi na pytania sprzed roku. Ale o tym, co ja myślę o własnym występowaniu w filmach pornograficznych, pisałam miesiąc temu TOBIE, do jasnej cholery! Cytuję Twoje pytanie: "Zagrałabyś w filmie porno z takim np. Toxik Fuckerem jak zrobiła to Sonya z Nowego Sącza.", 14 kwietnia.

      Formuła Q&A się wyraźnie wyczerpała. Pytania są powtarzalne, w większości śmiertelnie nudne, zadaje je dużo mniej osób niż rok temu. Z porównania ankiet z 2019 i 2020 roku wynika, że spadek wynosi 30 punktów procentowych.
      Utrzymanie Q&A kosztuje mnie kilkadziesiąt złotych rocznie i szczerze, więcej frajdy sprawiłoby mi zamówienie sobie dodatkowy raz w tym roku dobrego sushi niż wieczne odpowiadanie na pytania "a ile miałaś kochanków takiego typu, a ile siakiego", "a co myślisz o aferze X", "a jak często używałaś najmniejszych prezerwatyw", "a wystąpiłabyś z aktorem X", "a czy spotkałaś się z jakimś politykiem / księdzem / biznesmenem / lekarzem / pracownikiem korporacji w jego biurze". NUDA!!!

      Albo pojawią się dobre i niepowtarzalne pytania w ciągu najbliższego miesiąca, albo cały projekt zostanie skasowany jako niepotrzebny. Ja na tym skorzystam w obu wariantach.
  • Someone asked:
    Na seks pozytywnie pisałaś że miałaś kochanka Chińczyka. Często odwiedzali cię Azjaci. Ilu ich w sumie było.
    • Święta Ladacznica replied:
      To pytanie już padło, poza tym jest nudne, a ja nie prowadziłam rankingów.
  • Someone asked:
    jaki był twój największy dochód ze spotkań w ciągu miesiąca.
    • Święta Ladacznica replied:
      Zadowalający. Nie chwalę się dochodami.
  • Someone asked:
    Jak skomentujesz aferę w szczecińskim ABW, gdzie do siedziby urzędu przyjechała o 2 w nocy przywieziona taksówką Diva. Następnie o poranku inny pracownik ABW znalazł w pokoju, gdzie tylko nieliczni mieli wstęp (znajdowały się tam dane wszystkim funkcjonariuszy) zużytą prezerwatywę i "ślady biologiczne". Sprawę zamieciono pod dywan a podejrzany funkcjonariusz przekonywał że to była jego kuzynka. Miałaś takie wyjazdy lub słyszałaś o takich. Swego czasu warszawskie prostytutki opowiadały na mieście o wizytach w biurze partii Samoobrona, gdzie pijani posłowie tej partii kazali dziewczynom zabrać sobie z otwartego sejfu, tyle pieniędzy ile tylko chcą, przekonując, że to i tak nie jest moje.
    • Święta Ladacznica replied:
      Już chyba z pięć razy pisałam tutaj, że nie umawiałam się z politykami ani z nikim, kto pracuje w tych kręgach.
      Afera jest nudna jak flaki z olejem, komuś się nudziło i zlekceważył wszelkie zasady związane z ochroną danych. Nie on pierwszy, nie on ostatni.
  • Someone asked:
    Była taka sytuacja, że klient zażyczył sobie w trakcie spotkania, aby oglądać film porno.
    • Święta Ladacznica replied:
      Jasne. Nic ciekawego.
  • Someone asked:
    Dziękuję bardzo za odpowiedz. Jesteś najlepsza! :*
    • Święta Ladacznica replied:
      Polecam się na przyszłość 🙂 Udanej zabawy! 🙂
  • Someone asked:
    Pisząc DP miałem na myśli dick pics. Poprosiła o zdjęcie i żebym się odwdzięczył za film. Tylko że przed wirusem, nigdy nie "randkowałem" przez internet. Mam parę filmików, z innymi partnerkami (bez twarzy). Nie wiem, czy wysłanie któregoś z nich byłoby ok? Jak zareaguje. Jakieś rady i opinie? Pomocy! PS Ja 38, ona 30. Na razie robimy sobie "smaka" online.
    • Święta Ladacznica replied:
      Ach, ok. Teraz wszystko jasne. Lepiej wyślij selfie penisa 😀 Jakieś ładne, wyraźne, może z estetycznym tłem... Ale filmiki z czyimś udziałem - tylko za zgodą osób z filmiku i odbiorczyni.
  • Someone asked:
    Hej piękna. Potrzebuje pomocy. Jestem w trakcie zaznajamiania się z przyjaciółką. Luźna znajomość, może z czasem coś więcej. Dostałem już parę zdjęć (nudesów) i jesteśmy umówieni na spotkanie. Jakieś rady co do DP? Jestem starej daty i nie ogarniam tematu. Mam też dostać od niej filmik solo 🙂 Czy zajęcia czy filmik (ja i inna kobieta), są dopuszczalne? Czy rozkosz innej partnerki, rozgrzewa i pobudza kobiety? Pomocy, rady! Nie ogarniam, randkowania online!
    • Święta Ladacznica replied:
      DP to podwójna penetracja, tak? Spotkacie się w trójkącie? Ja nie praktykowałam DP nigdy, więc nie podpowiem. A te inne pytania, na końcu... skieruj do niej 🙂 "Czy chcesz otrzymać..." "Czy sprawia ci przyjemność jak..." 🙂 To da Ci dużo lepsze odpowiedzi niż gdybyś czerpał wiedzę ode mnie.
  • Someone asked:
    Kto jest dyskryminowany? - 93 proc. wypadków w pracy dotyczy mężczyzn - Mężczyni żyją krócej o 8 lat od kobiet (ale na emeryturę przechodzą później) - Modele zarabiają kilka razy mniej, niż modelki - W branży edukacyjnej pracują głównie kobiety - W sądach także zatrudniona jest płeć żeńska - 90 proc. prostytutek to kobiety. Mężczyźni stanowią drastyczną mniejszość - Tylko w przypadku 4 proc. przypadków w czasie rozwodu, prawo opieki nad dzieckiem sąd przyznaje ojcu no i spróbuj na przykład wynająć mieszkanie jako młody mężczyzna - z autopsji - 90% ogłoszeń ma w treści 'tylko dla kobiet' 😉
    • Święta Ladacznica replied:
      Znam te statystyki. Dodam dla innych, że problem branży edukacyjnej oznacza, że chłopcy są uczeni głównie przez osoby przeciwnej płci, a więc trochę nie tak, jak potrzebują. Jeśli jeszcze są dziećmi samotnych matek, to już w ogóle mogą mieć problem z dostępem do mentorów-mężczyzn. A powinna być równowaga. Były fajne artykuły o tym, jak system kształcenia wypycha chłopców na margines poprzez zaprojektowanie go pod dziewczynki.
  • Someone asked:
    Kontrowersyjnie to zabrzmi, ale (oczywiście literacko): "Jeśli feminizm to walka o równouprawnienie to nacjonalizm jest walką o jednolite poczucie tożsamości narodowej." A poza tym ruch walczący o równoprawnienie nazywa się 'egalitaryzm' (egalite - równość, femine - kobieta). Dlaczego kobiety nie walczą o egalitaryzm właśnie?
    • Święta Ladacznica replied:
      Bo jak powstawał feminizm, to na tapecie były tylko prawa kobiet. Do tej pory większość myśli, że mężczyźni nie są dyskryminowani na żadnym polu. Więc siłą rzeczy równouprawnienie jest postrzegane jako wyrównanie praw kobiet tak, żeby były równe prawom mężczyzn.
  • Someone asked:
    >zwłaszcza "forced to penetration" - ten temat jest u mnie na liście pomysłów na wpisy jak chcesz pogadać na temat / zebrać materiał / wywiad to jestem taką właśnią osobą
    • Święta Ladacznica replied:
      Super, jak się skontaktujemy? Napiszesz maila albo prywatną wiadomość?
  • Someone asked:
    Teraz muszę opanować technikę przesyłania ci tych bonów książkowych. Jako istota analogowa, trudne zadanie mnie czeka.
    • Święta Ladacznica replied:
      Myślę że wystarczy kupić produkt cyfrowy w postaci bonu, odebrać go i przesłać dalej na maila 🙂 Będzie mi miło 😀 Czytnikowi też, ostatnio głoduje 🙁
  • Someone asked:
    > Czy mówiąc o filozofii red pill masz na myśli teorie ewolucyjne itp. czy prawa mężczyzn? Both
    • Święta Ladacznica replied:
      OK, więc teorie ewolucyjne mnie średnio interesują i uważam, że stanowią ciekawostkę o tym, jak działają niektóre osoby, ale moim zdaniem pomijają wpływ socjalizacji i nadmiernie generalizują. Ogólnie w miarę chętnie to czytam co jakiś czas i zainteresowało mnie, że podobno kobiety są o niebo bardziej wymagające jeśli chodzi o ocenę atrakcyjności płci przeciwnej i niemal wszystkie mierzą w tych topowych mężczyzn. To może faktycznie wynikać z biologii i chęci zdobycia jak najlepszego ojca dla swoich dzieci. Tak samo ciekawe jest to, że wiele kobiet z kim innym ma dziecko, a z kim innym je wychowuje. Ale moim zdaniem jest to uproszczone i nie takie ważne, jak Red Pill utrzymuje. Ot, cegiełka do obrazu rzeczywistości.
      Natomiast to, co mnie naprawdę interesuje, to prawa mężczyzn. Uważam, że feminizm intencjonalnie zaniedbuje ten temat. Niby w feminizmie chodzi o równość, ale 1) my kobiety nie będziemy się zajmować mężczyznami, 2) jak mężczyźni zajmują się mężczyznami, to na pewno są incelami i wrogami kobiet. No i racja, jest ten ruch MGTOW, którego przedstawiciele są często mizoginami, strach czytać ich wypowiedzi, ale wielu mężczyzn chce tylko równości. Bardzo rusza mnie temat alienacji rodzicielskiej i przemocy kobiet względem innych (mężczyzn, dzieci, rodziców), a dodatkowo wyróżnię przemoc seksualną kobiet wobec mężczyzn, czyli zwłaszcza "forced to penetration" - ten temat jest u mnie na liście pomysłów na wpisy. Uważam też, że powinno być częściej poruszane, że mężczyźni stanowią przeważającą większość ofiar śmiertelnych działań wojennych i wypadków w miejscach pracy i że bezdomność ma płeć. Niestety zwykle jest to poruszane od strony "już 1/3 czy 1/4 bezdomnych to kobiety!", bez dostrzeżenia, że większość osób dotkniętych tym problemem to mężczyźni. No i mam dużo empatii dla mężczyzn w niechcianym celibacie. Chociażby z racji mojej byłej pracy poznałam sporo fajnych facetów, którzy nie byli postrzegani jako atrakcyjni i pracownice seksualne były dla nich jedynym oknem na świat seksu i relacji damsko-męskich.
      Trochę nie wiem, czy o taką odpowiedź Ci chodziło, ale Red Pill jest czymś, co znam od półtora roku, mam gdzieś na blogu recenzję tego słynnego filmu, no i nie umiem na to spojrzeć jak na nowy temat. Już mam wyrobione zdanie.
  • Someone asked:
    Przeczytałem właśnie newsletter od cię 😉 Myślałaś o czymś takim jak robią niektórzy Youtuberzy, że te live/webinary będą np. przez 2-3 miesiące tylko dla patronów, ale z opóźnieniem będą udostępniane wszystkim?
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie, idę w przeciwnym kierunku. Webinary będą dla Patronów z niższym progiem dostępne na żywo, ale archiwalne nagrania będą dostępne tylko dla osób z wyższym progiem.
  • Someone asked:
    Czy zauważyłaś zmiany w seksie odkąd przestałaś pracować zawodowo? np. nie wiem - że poprawiła ci się lubrykacja (kiedyś narzekałaś, że masz małą), albo np. orgazmy masz silniejsze? Jakie zmiany zaszły?
    • Święta Ladacznica replied:
      Słaba lubrykacja niestety - jak zresztą pisałam - jest wynikiem leków, które biorę. Dwa z nich powodują suchość pochwy. Nie odstawiłam leków, zmieniając zawód XD
      Jeśli chodzi o zmiany, to bardziej koncentruję się na swojej przyjemności w trakcie stosunku.
  • Someone asked:
    Czy masz jakieś formy seksu / aktywności seksualnej, które są 'nie dla klientów' a tylko prywatnie? Wspomniałaś, że nie lubisz seksu analnego - czy np. z partnerem byś chciała / próbowała 'bo partner i np. chciałby a bardziej mu ufam'?
    • Święta Ladacznica replied:
      Próbowałam z partnerem seksu analnego. Wciąż mi się nie podobało. Prywatnie mieliśmy jedną zmianę, otóż jako pracownica seksualna oferująca BDSM miałam hard limit "żadnych śladów". Kiedy zrezygnowałam z pracy seksualnej, dodaliśmy kilka nowych zabawek, które te ślady zostawiają - na parę godzin lub dni. Tylko że... szybko nam się sprzykrzyły 😀
  • Someone asked:
    Zakładam, że kiedyś (kiedykolwiek) uprawiałaś seks bez prezerwatywy. Czy możesz opisać różnicę doznać od strony kobiecej? Czy wolisz (czysto 'wrażeniowo', a nie pod kątem 'bezpieczeństwa') bez?
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie pamiętam żadnej różnicy, ale to było bardzo dawno temu.