Anonimowe Q&A

Zapytaj Świętą Ladacznicę

Zasady Q&A (zapoznaj się koniecznie)

Pierwotnie mogliście pytać o cokolwiek, ale część z Was tego nadużywała, więc oto kilka zasad:

  1. Jeden wpis = jeden wątek. Jeśli chcesz zapytać o trzy różne sprawy, wyślij trzy osobne wiadomości.
  2. Kilka pytań jednorazowo od jednej osoby jest OK (patrz punkt 1). Kilkanaście – mało OK.
  3. Q&A nie służy Waszej masturbacji. Erotyka i pornografia, szczególnie z moim udziałem, leci do kosza albo spotyka się z Cynizmem, Ironią i Sarkazmem. Wedle uznania Autorki.
  4. Możesz pytać o rozmiar mojego buta, kolor kubka do kawy (brązowy, z Aragornem) i stanowisko w sporze o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Oraz o wiele innych spraw związanych ze mną. Ale nie odpowiadam na pytania o najbliższych.
  5. Zgodnie z Waszymi prośbami, nie rozmawiamy o polityce.
  6. Banuję po IP osoby chamskie, agresywne i wulgarne.
  7. Przypominam, że nie rozmawiamy o rozmiarach penisów. Najlepiej w ogóle zostawcie penisy w spokoju – większość pytań na ten temat leci do kosza.

Ponieważ obecnie nie pracuję w zawodzie, nie ma co szukać sposobu umówienia się.

Q&A służy do: 

  • demitologizowania pracy seksualnej
  • edukacji seksualnej
  • udzielania porad początkującym escortkom
  • poznawania się wzajemnie

 

Q&A nie służy do:

  • masturbacji
  • komentowania ostatnich wpisów

Jeśli chcesz anonimowo skomentować konkretny wpis, system komentarzy blogowych Disqus daje Ci taką możliwość – wpisz nick, a następnie zaznacz, że chcesz komentować jako gość. 

Twoje pytanie zapisało się w systemie, a ja dostałam maila z powiadomieniem. Zaczekaj cierpliwie na odpowiedź.

Dotychczasowe pytania i odpowiedzi...

  • Someone asked:
    Podsyłam badania (jedno z drugim powiązane): https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23574740 https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19732304
    • Święta Ladacznica replied:
      Dziękuję 🙂 Mnie z nich wynika, że jest to kwestia warunkowania ciała na bodźce, z czym oczywiście wiążą się także istniejące przekonania.
  • Someone asked:
    Nowe ikonki "anonimów" są przecudowne 😀
    • Święta Ladacznica replied:
      Prawda? 😀 A każda inna!
  • Someone asked:
    QA na mobilce nie nadaje się do czytania (układ)
    • Święta Ladacznica replied:
      Wiem, widziałam. Naprawię to jak mój specjalista od spraw mnie przerastających będzie miał czas. To się robi w CSS, a ja wiem co to jest CSS i tyle 😉
  • Someone asked:
    Nie wiem jak u innych panów ale bardzo lubię tzw. głęboką penetrację. Jak Twoje wrażenia z tego typu doświadczeniami? Wiem, że np gdybym miał dłuższego członka wówczas podczas penetracji uderzałbym o tylną ściankę pochwy co jest miłe choć nie wiem jak dla kobiet ale gdyby długość sprawiała że nie mógłbym zanurzyć się końca to byłoby to dla mnie trochę frustrujące i nie tak przyjemne gdy mogę się zanurzyć do końca (tak że trzon się chowa i nie wystaje na zewnątrz). To tak w kontekście "kompleksów" niektórych panów. Co o tym myślisz? Problem długości chyba występuje też w drugą stronę i frustruje obie strony?
    • Święta Ladacznica replied:
      Żeby nie wchodzić w dyskurs o rozmiarach 😉 Głęboka penetracja nie jest lubiana przez wszystkie panie. Część ją kocha (w tym ja), a innym sprawia ona ból - ten niefajny. Tu trzeba się po prostu dobrać, a jakby coś nie grało - znaleźć najlepsze dla siebie pozycje.
  • Someone asked:
    Ladacznico nie raz wyjaśniałaś, że twój target to dojrzali panowie i nie lubisz prawiczków, bo właściwie tacy Ci się nie zdarzają. Na show upie panie też mówią że nie chciałyby rozdziewiczać mężczyzny. Czym ten afront do prawiczków jest spowodowany. jedna z pań właśnie nawiązała do pytani wcześniejszego z twojego bloga, że mają problemy z trafieniem tam gdzie trzeba i generalnie są bardzo zestresowani. A jeśli wraz z byciem prawiczkiem dochodzi jeszcze brak wiary w siebie to tragedia gotowa. Na show upie dziewczyna mi wyjaśniała że miała prawiczka, który był dodatkowo trochę skromniej obdarzony i to był koszmar. Kłębek nerwów do którego nic nie docierało. czy byłabyś w stanie podjąć się takiego zadania, jak rozdziewiczenie młodego chłopaka.
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie, bo nie pracuję w zawodzie. Ale mogę porozmawiać z takim młodym chłopakiem (no - niekoniecznie młodym, może być po trzydziestce albo i starszy) i oswoić jego lęki oraz dostarczyć mu trochę praktycznych wskazówek zanim wybierze się do innej pani albo spróbuje z partnerką. Podejmowałam się w życiu i jednego, i drugiego. I o wiele łatwiej było, kiedy inicjację poprzedziła obszerna, szczera rozmowa oraz trening zakładania gumki na bananie.
  • Someone asked:
    Ja też przejrzałem w emipku i dałem sobie spokój. Skoro taki knot był w top 20 sprzedaży to twoja ksiązka może zwojować rynek.
    • Święta Ladacznica replied:
      Jeszcze jest kwestia promocji. Mieśniki to znani ludzie, on jest szychą w Fakcie (fuj). Ja mogę liczyć na self-publishing i kameralne spotkania, ale mooooże...
  • Someone asked:
    Szukam jakiejś interesującej książki pokroju Czarodziejek E. Egejskiej o branży, ale nic nie ma na rynku nawet przełożonego na Polski. Jedyna szansa w Tobie. Miałem zamiar przeczytać książkę małżeństwa tych dziennikarzy, ale po zapoznaniu się z fragmentami zrezygnowałem, bo książka pisana jest oczami laika, który nie wiem o czym pisze. Ja szukam spojrzenia kogoś ze środka tego biznesu a nie ludzi którzy pisza książkę na podstawie fragmentów artykułów dostępnych w internecie. Sami rozmówcy też podejrzani i mało wiarygodni może powstali w glowach autorów.
    • Święta Ladacznica replied:
      Dopiero co ukazał się zin "Save us from saviours" z wywiadami z kilkunastoma osobami z branży: escortki, striptizerki, cam girls, nawet jedna Domina. Nakład 50 sztuk (wydawała go seksworkerka własnym sumptem) rozszedł się na pniu, ale wkrótce ukaże się wersja online, prawdopodobnie w PDF. Dam znać na blogu, jak już będzie dostępna.
      Mieśniki to rzeczywiście pic na wodę i fotomontaż oraz straszne kłamstwa, bo celowo zataili istnienie seksworkerek zadowolonych z pracy seksualnej i łgali, że żadnej nie spotkali i "ojej, jest takie coś jak Sex Work Polska? Kajamy się, że nie dotarliśmy..." podczas gdy dotarli, bo mieli zalajkowany fanpage koalicji SWP w momencie mówienia tych słów. A, i Mieśnik-On banuje osoby, które mówią "ej, ale moja rzeczywistość wygląda inaczej niż opisaliście, a język tej książki mnie obraża". Nie kupiłam tego, przejrzałam w Empiku jak było przez chwilę w Top 20 (fuj) i widziałam kilka zdjęć - opinię mam gorszą niż o "Dziewczynach z Dubaju".
  • Someone asked:
    "Czy klienci prosili Cię abyś pomogła im "wejść" w siebie? Czy często się to zdarzało? Pytam bo miałem niewiele partnerek i często sprawiało to problem i czuję się z tym źle" "Często pomagałam z własnej inicjatywy, widząc, że nie idzie im to płynnie." Rozumiem , że technicznie taka pomoc z twojej strony polegała na odpowiednim nakierowaniu dłonią członka do pochwy.
    • Święta Ladacznica replied:
      Tak właśnie 🙂
  • Someone asked:
    Super, że wróciłaś zaczynałem się martwić. Wiesz u mnie jest odwrotnie , jak mam depresję to tyję jak szalony, bo dużo jem. Niestety teraz nie mam najlepszego czasu w życiu i sporo się stresuję, co przekłada się na rosnący brzuch. Z całego artykułu najbardziej ucieszyło mnie że wociłaś do pracy nad ksiazką i tym rozdziale o męskich penisach, który ponoć gdzies zalega w chmurze.
    • Święta Ladacznica replied:
      Och, współczuję stresów i depresji 🙁 Trzymaj się i nie zapominaj o self-care!
      Tak technicznie to ja pracuję... eee, zarzuciłam pracę... nad dwiema różnymi książkami. Teraz zapowiedziałam powrót do tej, w której nie będzie o penisach. Ale ta nie-z-penisami wymaga więcej pracy, więc jest szansa, że siłą rozpędu i dla odskoczni machnę też tę pierwszą, gdzie penisy będą 🙂
  • Someone asked:
    Co u Ciebie? Jak się czujesz?
    • Święta Ladacznica replied:
      Żyję 🙂 Firma ma się gorzej, bo depresja zatrzymała jej rozwój, ale już odżywa też 🙂
  • Someone asked:
    "Szczęsna Janka - Wyznanie. Prawdziwa historia polskiej prostytutki " Czytałaś może , dość tajemnicza publikacja o pracy Polki w niemieckich burdelach. gdzieś wygrzebałem w internecie,
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie, mnie zazwyczaj strasznie nudzą książki o pracy seksualnej. Chyba że mnie wkurzają, jak Mieśniki albo Dubaj. Albo gdy wypowiadają się w nich moje koleżanki - wtedy i tylko wtedy czytam z zafascynowaniem.
  • Someone asked:
    Czytałem badanie wedle którego kobiety którym wmawia się (wierzą), że osiągnięcie orgazmu na drodze stosunku z penetracją jest b. trudne lub niemożliwe i że kobieta do osiągnięcia orgazmu potrzebuje innej symulacji właśnie mają takie problemy natomiast kobiety które nie słyszały takiego poglądu i nie mają takich przekonań dużo łatwiej osiągają orgazm na drodze stosunku z partnerem. Jest to jeden z przykładów samospełniającej się przepowiedni. Czy nie uważasz że w świetle takich badań jest szkodliwe głoszenie pierwszego poglądu?
    • Święta Ladacznica replied:
      Poproszę link do artykułu, w którym omówiono wyniki badań, rozmiar próby etc.
  • Someone asked:
    "Czy klienci prosili Cię abyś pomogła im "wejść" w siebie? Często pomagałam z własnej inicjatywy, widząc, że nie idzie im to płynnie" Ladacznico to musi być niezwykle podniecające, kiedy w trakcie prób penetracji lub wkładania podawałaś mężczyźnie pomocna dłoń … dosłownie i w przenośni. Jak Ci panowie reagowali ? czuli zakłopotanie a może ulgę że wszystko załatwiłaś. Niczym seksualna profesor.
    • Święta Ladacznica replied:
      Żaden z nich nigdy nie podzielił się feedbackiem, więc nie mam pojęcia. Dla mnie to normalna rzecz.
  • Someone asked:
    Ladacznico wcześniej budziłaś spore zainteresowanie mediów. W dalszym ciągu masz próby kontaktu w kwestii udzielenia jakiegoś wywiadu, wyrażenia opinii itp.
    • Święta Ladacznica replied:
      Tak, ostatnio olałam dwie takie próby kontaktu, ale teraz mam kolejną i odpowiem, przepraszając za zwłokę. Czasami dostaję też propozycje współpracy / matronatu, ale tu muszę mieć 100% przekonania. A ostatnio dostałam książkę do recenzji: rewelacja, pisałam o niej na Insta / fanpage, a większa recenzja jest w opracowaniu. (Jak ktoś ma dla mnie książkę o seksualności do recenzji, to zapraszam serdecznie!)
  • Someone asked:
    ladacznico stosowałaś może prezerwatywy dla kobiet, które zakłada się na waginę. Koszt takiej to 10 zł, a główna zaleta że pasuje na każdy rozmiar członka.
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie, są za drogie, trudno dostępne i praktycznie nieznane w Polsce. O wiele bardziej opłacają się Durexy czy Skyny, którym klienci ufają + My.Size / Passante dla niestandardowych rozmiarów.
  • Someone asked:
    Cześć Ladacznico! Ciekawi mnie to, w jaki sposób Twoi Klienci nazywali uprawianie seksu (niezależnie od jego formy). Zdarzało Ci się usłyszeć jakieś nietypowe określenia, które zapadły Ci w pamięć ze względu na swoją oryginalność lub z innej przyczyny? Z góry dzięki za odpowiedź.
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie, nic takiego nie pamiętam. Uprawianie seksu, ruchanie, jebanie / jebanko, pieprzenie się - to były standardowe określenia, dużo rzadziej pojawiało się kochanie się.
  • Someone asked:
    ladacznico Ty już to wyjaśniałaś, że klientów nastolatków nie przyjmowałaś, a jak było w burdelu inne panie też młodzieńców nie przyjmowały, czy ktoś im sprawdzał dowody.
    • Święta Ladacznica replied:
      Nie wiem, nigdy nie widziałam klientów moich koleżanek.
      Twoje drugie pytanie poszło do kosza. Przeczytaj punkt trzeci zasad Q&A, to zrozumiesz.
  • Someone asked:
    Czy klienci prosili Cię abyś pomogła im "wejść" w siebie? Czy często się to zdarzało? Pytam bo miałem niewiele partnerek i często sprawiało to problem i czuję się z tym źle
    • Święta Ladacznica replied:
      Często pomagałam z własnej inicjatywy, widząc, że nie idzie im to płynnie. Nawet przy stałej osobie wcelowanie może sprawić trudność, a co dopiero gdy nie poznało się nawzajem swojej anatomii w praktyce i nie wytworzyło się skojarzenie na poziomie ciała takie jak przy gestach, które wykonujemy bez zastanowienia i mimo to precyzyjnie. Każda osoba jest zbudowana trochę inaczej i to naturalne, że ma się problemy. Tylko z filmów porno można wyciąć nieudane podejścia, sprawiając wrażenie, że każdy poza tym jednym jedynym widzem robi to w sekundę. Dodam jeszcze, że oczywiście gra wstępna i lubrykant bardzo pomagają, kiedy już się wceluje.
  • Someone asked:
    Czy podczas stosunku z klientem pomagasz sobie dojść (np. ręką?) czy skupiasz się tylko na kliencie?
    • Święta Ladacznica replied:
      Bywało bardzo różnie. Często nie miałam ochoty na orgazm, a innym razem nie potrzebowałam pomocy. Oczywiście czasem klient się domagał, żebym się masturbowała w trakcie stosunku, co bywało wkurzające, jeśli akurat miałam dosyć stymulacji łechtaczki i sprawiało mi to dyskomfort, a klient tego nie rozumiał.
  • Someone asked:
    Czytam cię z zainteresowaniem od jakiegoś czasu i myślę, że twój blog pomógł mi spojrzeć inaczej na pracę seksualną i nie wyrosnąć na SWERF-a, za co dziękuję. Przyszło mi do głowy takie pytanie - czy kiedykolwiek zdarzyło ci się spotkanie z klientką-kobietą? Jeśli tak, czy możesz napisać, jak to było? Jeśli nie, dlaczego?
    • Święta Ladacznica replied:
      Hej! Cieszę się, że mogła jakoś pomóc 🙂 Klientki-kobiety się nie zdarzyły, ogólnie kobiety mają opinię niepoważnych i zwykle rezygnują ze spotkań, znikając bez słowa. Spotkania w parze wyglądają zazwyczaj identycznie, czyli po prostu do nich nie dochodzi. Wszystkie moje spotkania z parami miały miejsce w sytuacji, gdy kobieta była jakąś znajomą klienta i myślała, że ja też jestem znajomą, ewentualnie sama była seksworkerką.